Ekonomia Pana Boga

christ pantokrator cathedral of cefalu sicily

 

Obchodzimy dzisiaj uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata.

Nie Króla Ziemi, ludzkości czy naszego układu planetarnego, ale całego Wszechświata.

Piłat powiedział do Jezusa: Czy Ty jesteś Królem żydowskim? Jezus odpowiedział: Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie? Piłat odparł: Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił? Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd. Piłat zatem powiedział do Niego: A więc jesteś królem? Odpowiedział Jezus: Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.

Obchodzimy dzisiaj uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. Nie króla Ziemi, ludzkości czy naszego układu planetarnego, ale króla wszechświata. Co to znaczy? W jakim sensie Chrystus jest królem wszechświata? Taki właśnie tytuł dzisiejszego święta ma głębokie uzasadnienie biblijne. Przed chwilą przeczytany tekst rozmowy Chrystusa z Piłatem, ale chciałbym się odwołać do innego, dobrze nam znanego tekstu, do początku ewangelii św. Jana. Czytamy tam: 

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.

I to słowo, przez które wszystko się stało, stało się człowiekiem i zamieszkało miedzy nami. Słowo stało się ciałem, to znaczy Bóg stał się człowiekiem, Jezusem Chrystusem, stał się człowiekiem, by wziąć na siebie nasze winy, dokonać dzieła odkupienia. I ten sam Jezus Chrystus, Słowo Boże, ten sam, który był stwórca wszechświata, bo przez niego wszystko się stało, ten sam stał się człowiekiem, Jezusem Chrystusem. Chcąc to wyrazić w naszym ludzkim języku, być może trochę archaicznym, bo dzisiaj królowie nie mają wielkiego znaczenia, chcąc zatem wyrazić to w naszym ułomnym języku powiadamy, że Chrystus jest stwórcą, a więc władcą wszechświata, że jest jego królem. I tu nasuwa się niepokojące pytanie: a jeżeli istnieją jakieś inne istoty rozumne we wszechświecie, to co z nimi? Dlaczego Bóg wcielił się właśnie w człowieka na ziemi, a nie na jakiejś innej planecie we wszechświecie?

I dziś, gdy coraz dokładniej poznajemy kosmos, gdy odkrywa się coraz to nowe układy planetarne wokół innych gwiazd, chociaż nadal nie wiemy, czy jesteśmy tylko sami w kosmosie, czy nie, to jednak takie pytanie, jakie przed chwilą postawiłem coraz natarczywiej stają przed nami. Podkreślmy jeszcze raz: mimo całej naszej dzisiejszej wiedzy przedstawiającej istnienie innych rozumnych istot we wszechświecie jako niemal pewne przedostaje się do naszych mediów i traktujemy to jako prawie pewnik nauki. Ale naprawdę nie wiemy, czy inni rozumni są czy nie są. Na żaden ich ślad dotychczas nie trafiliśmy. Może są, może ich nie ma. Ale jednego możemy być pewni: jeżeli są, to z całą pewnością Bóg nie pozostawi ich samym sobie. Przypominają się słowa z Ewangelii, że Bóg troszczy się o każdego, najmniejszego wróbla, a o ile bardziej o was, małej wiary. A zatem jeżeli gdzieś są istoty rozumne, to i ich Boża opatrzność otacza swoją troską.

Z teologicznego punktu widzenia widzę tutaj inny problem. Dlaczego Chrystus stał się człowiekiem? Dlaczego? Tradycyjna odpowiedź brzmi: żeby zadośćuczynić za nasze grzechy, żeby dokonać naszego odkupienia. Ale dzisiejsi teologowie podkreślają, ze istotnym motywem wcielenia mogło być co innego: mogła być miłość Boga do swojego stworzenia, do człowieka. I przypuszczają, że gdyby człowiek nie zgrzeszył, to być może Pan Bóg również stałby się człowiekiem, może tylko nie umierałby na krzyżu za nasze grzechy. Bóg kocha swoje stworzenie i na różne sposoby może mu okazywać swoją miłość. W stosunku do nas wybrał, jak się w to w teologii mówi, właśnie taką, a nie inną ekonomię zbawienia. Taką ekonomię zbawienia, ze stał się człowiekiem i poniósł za nas śmierć. Ale Bóg ma nieskończenie wiele możliwości, by okazywać troskę o swoje stworzenia. Ma, jeśli tak można powiedzieć, w zapasie nieskończenie wiele różnych ekonomii. Nie wiemy, czy gdzieś we wszechświecie istnieją oprócz nas inne istoty rozumne. Ale wiemy, ze na ziemi istnieje wiele istot rozumnych, naszych bliźnich.

I tak jak Bóg otacza troską każde swoje stworzenie, tak i my powinniśmy miłość bliźniego rozciągać na wszystkich ludzi, wszystkich, bez wyjątku, nawet na tych, których uważamy za naszych wrogów. Jesteśmy obywatelami ziemi, obywatelami wszechświata, obywatelami Bożego królestwa. I gdy się modlimy „przyjdź królestwo Twoje” prośmy przede wszystkim o to, by ono zapanowało w nas samych.

(Zapis homilii wygłoszonej przez ks. prof. Michała Hellera w kościele pw. św. Maksymiliana w Tarnowie).

 

Michał Heller

Prezbiter, kosmolog, filozof i profesor nauk teologicznych. Profesor nauk filozoficznych, specjalizuje się w filozofii przyrody, fizyce, kosmologii relatywistycznej oraz relacji nauka-wiara. Kawaler Orderu Orła Białego. Dyrektor, fundator i pomysłodawca Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych. Jako pierwszy Polak został w 2008 r. laureatem Nagrody Templetona przyznawanej za pokonywanie barier między nauką a religią. Pracownik Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego i członek Papieskiej Akademii Nauk. Laureat kilkunastu nagród, autor kilkudziesięciu książek. Dyrektor programowy Copernicus Festival.


Drukuj   E-mail