Misja na ziemi

Rozmowa w Niebie przed rozpoczęciem misji na Ziemi.
- To już czas moi drodzy przygotujcie się do śpiewu!
- Wszechwładny Panie, my tutaj się tak zastanawiamy i mamy propozycję, aby Twój Syn pojawił się na ziemi jako dorosły mężczyzna. Tak będzie o wiele bezpieczniej.
-Nie Gabrielu! Potrzeba by się narodził jako bezbronny niemowlak z dziewicy. Czy nie pamiętasz "Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami."
- Wybacz Panie, ale może chociaż nieco skorygujesz plan. Jeżeli to ma być narodzony Król, to niech już będzie, ale w królewskim pałacu, na przykład w Jerozolimie? To bardziej przystoi królowi.
- Mój drogi Rafale! Potrzeba by się urodził w Betlejem, a stajenka to dobre miejsce dla Pasterza. Czy nie słyszałeś? "A ty Betlejem , ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego Izraela"
- Wszechmocny Panie, naprawdę trudno to zrozumieć- dlaczego wydajesz swojego syna w ręce ludzi? Czy nie można by jakoś inaczej za mniejszą cenę?
-Dlaczego? Bo ich kocham! Wielu z nich przyjmie Moją miłość, a jeden z nich zapisze "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne."
- No nie marudźcie już . Już czas!
- "Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli"

                                                                                                   

Robert Boryczka


Drukuj   E-mail